Czy inteligentnym pierścieniem zrobisz zakupy, a obrączką z banku zmierzysz puls? Prześwietlam smart ringi i biohacking!
Jako zagorzały pasjonat jazdy na rowerze, spędzania czasu na świeżym powietrzu w duchu Slow Life oraz nowinek technologicznych i biohackingu, od dawna przyglądam się wszystkiemu, co pozwala nam mądrzej dbać o zdrowie i formę.
Gdy na rynku pojawiły się inteligentne pierścienie - małe, eleganckie obrączki naszpikowane technologią - w sieci zavirałowało jedno kluczowe pytanie, które zadaje sobie chyba każdy fan aktywności:
„Czy jeśli kupię ring do biohackingu, to będę mógł nim płacić w sklepie? I odwrotnie - czy biorąc darmową obrączkę płatniczą z banku, zmierzę swój puls, jakość snu i poziom stresu?”
Postanowiłem dogłębnie zgłębić ten temat, żeby nikt z Was nie wtopił kilkuset złotych w sprzęt, który nie spełni Waszych oczekiwań. Oto brutalna prawda o biżuterii technologicznej.
Świat 1: Ringi zdrowotne i biohacking (np. Oura Ring, Ultrahuman Air, Samsung Galaxy Ring)
Jeśli interesuje Cię biohacking, regeneracja po rowerze, śledzenie rytmu dobowego czy analiza snu, zapewne trafiłeś na takie firmy jak Oura, Ultrahuman czy najnowsze propozycje od gigantów technologicznych.
To prawdziwe mikrolaboratoria na palcu. Posiadają zaawansowane czujniki biomedyczne, diody LED i optyczne pulsoksymetry. Mierzą:
Zmienność rytmu zatokowego (HRV) i puls (tętno) w trakcie dnia i nocą,
Temperaturę ciała i poziom dotlenienia krwi,
Jakość i fazy snu oraz poziom regeneracji organizmu.
Ale uwaga - czy kupisz nimi bułki w sklepie?
NIE. Przynajmniej w 99% przypadków na obecnym rynku. Te pierścienie są stworzone strictly do analizy zdrowia. Służą do komunikacji z Twoim telefonem przez Bluetooth, wymagają ładowania baterii co kilka dni i nie posiadają modułów płatniczych NFC zintegrowanych z polskimi bankami.
Świat 2: Obrączki płatnicze z banku (zbliżeniowe biżuterie NFC)
Z drugiej strony mamy bezpieczne obrączki płatnicze. To rozwiązania, które służą jednemu celowi - całkowitej wygodzie podczas płacenia. Gdy jedziesz na rowerze, biegasz albo idziesz na spacer bez portfela i telefonu, po prostu przykładasz dłoń do terminala w sklepie i płacisz.
Czy taka obrączka zmierzy Ci puls albo natlenienie krwi?
Również NIE. Obrączka płatnicza jest urządzeniem w 100% pasywnym. Nie ma w sobie baterii, nie wymaga ładowania i nie ma żadnych czujników medycznych. Jej sercem jest chroniony chip NFC - dokładnie taki sam, jaki znajduje się w Twojej plastikowej karcie bankowej.
Dlaczego jeszcze nie ma idealnego pierścienia „2 w 1”?
Wszystko sprowadza się do inżynierii i bezpieczeństwa:
Bateria vs. Pasywność: Czujniki biohackingowe potrzebują prądu (baterii). Płatności NFC w obrączkach działają bezbateryjnie - energię czerpią na ułamek sekundy z pola magnetycznego terminala.
Bezpieczeństwo danych: Banki stawiają rygorystyczne wymagania dotyczące szyfrowania transakcji. Łączenie tego z aplikacjami zdrowotnymi w jednym małym urządzeniu na palcu to na razie dla inżynierów ogromne wyzwanie.
Wszystko zmierza jednak ku temu, że za kilka lat biżuteria płatniczo-zdrowotna stanie się standardem. Producenci intensywnie nad tym pracują, ale na dzień dzisiejszy musisz wybrać, na czym zależy Ci bardziej.
Co się najbardziej opłaca na ten moment?
Jeśli chcesz wejść w świat wygodnej technologii bez wydawania majątku, najrozsądniejszym krokiem jest przetestowanie samej płatności zbliżeniowej.
Zamiast wydawać 400-600 zł na gotowy gadżet ze sklepu, warto rozejrzeć się po promocjach bankowych. Część banków oferuje dzisiaj stylowe obrączki płatnicze o wartości ponad 500 zł całkowicie za darmo (lub za symboliczną złotówkę) jako prezent za założenie konta i spełnienie kilku prostych warunków aktywności. To idealny test na trasę rowerową - bez ryzyka i bez wydawania własnych oszczędności.
(Więcej informacji o aktualnych promocjach na darmowe gadżety i konta znajdziesz w moich zestawieniach w menu bloga).
Sekcja Q&A - Najczęstsze pytania użytkowników
1. Czy jak kupię ring do biohackingu (np. Oura lub Ultrahuman), to będę mógł wgrać do niego swoją kartę z banku?
Nie. Urządzenia do biohackingu i monitorowania snu nie posiadają odpowiednich chipów płatniczych oraz certyfikacji bankowych. Służą wyłącznie do zbierania danych zdrowotnych.
2. Czy jeśli dostanę lub kupię obrączkę płatniczą z banku, to zmierzy mi ona ciśnienie lub puls na treningu?
Nie. Obrączki płatnicze z banku nie mają baterii ani sensorów medycznych. Ich jedyną funkcją jest bezpieczna płatność zbliżeniowa NFC przy terminalu.
3. Czy w przyszłości powstanie jeden pierścień do wszystkiego?
Tak, rynek i technologia wyraźnie do tego dążą. Biżuteria elektroniczna staje się coraz bardziej popularna i jest kwestią czasu, aż producenci połączą moduły zdrowotne z bezpiecznymi płatnościami bankowymi w jednym pierścieniu.
Podsumowanie
Żyjemy w fascynujących czasach, w których tradycyjny zegarek czy biżuteria stają się naszymi prywatnymi asystentami. Jeśli szukasz zdrowia i analizy organizmu -wybierz dedykowany smart ring zdrowotny. Jeśli jednak szukasz wygody na co dzień i na rowerze -zgarnij darmową obrączkę płatniczą z banku i ciesz się wolnością bez noszenia portfela!
A Wy co wolicie na palcu - analizę zdrowia czy szybkie płatności w trasie? Dajcie znać w komentarzach!
Nota prawna: Treści przedstawione na tym blogu mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny. Są to moje prywatne opinie oraz subiektywne spostrzeżenia. Artykuły nie stanowią porady finansowej, doradztwa inwestycyjnego ani rekomendacji w rozumieniu obowiązujących przepisów prawa. Każde konto, produkt czy decyzję finansową podejmujesz na własną odpowiedzialność.
Info:Artykuły na blogu mogą zawierać linki partnerskie. Jeśli przejdziesz do oferty banku i skorzystasz z promocji przez mój odnośnik, wspierasz rozwój tego bloga bez ponoszenia żadnych dodatkowych kosztów. Polecam wyłącznie rozwiązania, które sam uważam za bezpieczne i opłacalne.
Komentarze
Prześlij komentarz